Półfinałowy mecz mistrzostw w fustalu. Włosi dotychczas grają kapitalnie. W dotychczasowych meczach stracili ledwie jedną bramkę i wydaje się, że są jedyną drużyną z pozostałych która może zagrozić Hiszpanom. Niewiele wiem o ekipie Rosji. Oglądałem ich jedno spotkanie i nie zachwycili mnie swoją grą. Przy takim kursie warto podjąć ryzyko.
Finał Mistrzostw Świata w futsalu, imprezy rozgrywanej w Brazylii. Finał marzeń, zresztą taki sam jak w 2000 roku (zwycięzca Hiszpania) i w 1996 roku (zwycięzca Brazylia). W 2204 roku Hiszpanie wyeliminowali Brazylię w półfinale i zdobyli mistrzostwo. Dzisiaj zagrają dwie najlepsze drużyny na tegorocznym mundialu. Brazylia to gospodarz, zawodnicy otwarcie mowią o złotym medalu i srebrny będzie dla nich porażką, zresztą z Hiszpanami mają ostatnio rachunki do wyrównania. W turnieju stracili 6 goli, w tym 3 z Ukrainą w zabawowym widowisku, gdzie zawodnicy grali dla publiczności. Hiszpanie w 6 na 7 meczów zanotowali under. Znakomicie grają w defensywie, świetny jest w bramce Amado, a w finale są dzieki niesamowitemu meczowi z Włochami, w którym Foglia strzelił samobója w ostatniej sekundzie dogrywki. Nie spodziewam się tutaj fajerwerków, bo Brazylijczycy na pewno nie postawią na ofensywę, a Hiszpanie także nie pozwolą sobie na otwartą grę. 5 goli? raczej mało prawdopodobne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach