Już dziś o godz.17:00 walkę o awans do finałów mistrzostw świata 2010 rozpocznie reprezentacja Polski, która zmierzy się z zespołem Słowenii. Spotkanie będzie rozgrywane na stadionie w Wrocławiu, gdzie Polacy już nie grali od 25 lat.
Polacy ostatnie zwycięstwo odnieśli 27 maja kiedy w Reutlingen pokonaliśmy Albanię. Od tamtego czasu zanotowaliśmy remis z Danią 1:1, porażkę z Niemcami na Euro 2008 0:2, remis z Austrią (1:1), porażkę z Chorwacją 0:1 oraz porażkę z Ukrainą 0:1. Z kolei w Słowenii tak samo nie zbyt dobrze się dzieje, ponieważ ich piłka teraz przechodzi poważny kryzys.Słowenia przegrała trzy z czterech ostatnich meczów, ale za każdym razem klasowym rywalom sprawiła sporo kłopotów. Najpierw jeszcze w lutym nasi rywale przegrali w Novej Goricy 1:2 z Danią. Później przyszło wyjazdowe zwycięstwo 1:0 nad Węgrami w Budapeszcie i porażka 0:1 ze Szwecją w Goeteborgu. Ostatnim wynikiem była porażka 2:3 z Chorwacją na własnym terenie w Mariborze. Nowa historia drużyny narodowej Słowenii zaczęła się jednak bardzo obiecująco. Zaledwie w kilka lat po uzyskaniu niepodległości kadra tego państwa zakwalifikowała się do Mistrzostw Europy 2000 na boiskach Holandii i Belgii, a dwa lata później do japońsko-koreańskich finałów mistrzostw świata. Później przyszło jednak kilka słabszych lat i teraz na próżno szukać w Słowenii znanych nazwisk piłkarzy grających w zagranicznych zespołach. Kiedyś taka gwiazdą był Milenko Ačimovič, ale w kadrze powołanej przez Matjaža Keka zabrakło dla niego miejsca.
Jak na razie w rankingu FIFA reprezentacja Polski spadła z 29. na 30. miejsce. Nasi rywale również zanotowali spadek, o dwie lokaty, i są dopiero na 79. pozycji m.in. przed kadrą Trynidadu i Tobago, którą wcześniej prowadził Leo Beenhakker.
Na dzisiejszym meczu w reprezentacji polski na pewno zabraknie Artura Boruca , Dariusza Dudki i Radosława Majewskiego. Cała trójka wciąż ponosi karę za nieodpowiedzialne zachowanie podczas pobytu kadry we Lwowie. Holender przyznał niedawno, że wielkie szanse na grę mają Grzegorz Wojtkowiak z Lecha czy też Piotr Polczak z Cracovii, ale także interesuje go gra Pawła Brożka, dlatego więc możemy się spodziewać wielkich roszat w drużynie.
Polacy spotkali się do tej pory trzy razy ze Słowenią, wygrywając dwa mecze i jeden remisując. Słoweńce nie strzeli nam żadnej bramki , natomiast Polacy trafili im po dwie bramki w spotkaniach. Były to jednak spotkania towarzyskie. Zaczęło się w marcu 1996 r. w Łodzi, gdzie padł bezbramkowy remis. Później dwukrotnie lepsi byli Polacy pokonując we wspomnianych meczach w Warszawie i Kadyksie Słowenię po 2:0. Według mnie w dzisiejszym meczu wygrają Polacy jednak minimalnie 1:0, no może 2:0, dlatego więc proponuje postawić under.2.5. po kursie 1.70
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach