w tabeli obie drużyny dzieli 18 pozycji i 54 punkty, drużyna Alexa Fergusona walczy o mistrzostwo, a piłkarze Paula Jewella chcą jak najszybciej dograć ten sezon do końca,bilans gospodarzy na Pride Park wynosi jedno zwycięstwo, cztery remisy i dziewięć porażek, a Manchesteru na wyjeździe osiem zwycięstw, trzy remisy i trzy porażki,aktualny mistrz w środę odpoczywał, a Derby rozegrało trudny mecz na Stamford Bridge, w którym doznało prawdziwego pogromu 6-1,
Po rozegraniu 29 spotkań tego sezonu obie drużyny bezpośrednio sąsiadują ze sobą w tabeli. Aston Villa zajmuje 6 miejsce i najbliższego rywala wyprzedza jedynie o 2 punkty.Na Fratton Park zmierzą się dwa zespoły o podobnych potencjałachW pierwszym meczu obu drużyn w tym sezonie w grudniu na Villa Park, głównie za sprawą świetnej gry Muntariego, górą 3-1 byli piłkarze Redknappa.
Po czterech ligowych zwycięstwach z rzędu i dwóch wygranych w Lidze Mistrzów nad Interem The Reds podejmą na Anfield Road Reading. Królewscy co prawda wygrali dwa ostatnie mecze ligowe z Middlesbrough 1-0 i z Manchesterem City 2-0, ale o punkty w sobotę w Liverpoolu będzie bardzo trudno.Drużyna Beniteza wreszcie złapała odpowiedni rytm, o czym świadczą ostatnie świetne wyniki. Wyśmienitą dyspozycję w szeregach The Reds utrzymuje Fernando Torres, który w ostatnich pięciu spotkaniach trafił aż 8 razy do siatki przeciwników, między innymi 3 bramki w meczu z West Ham, po bramce w spotkaniach z Newcastle i Interem.
Fulham wygrało 6 razy na 6 meczów u siebie z Evertonem, mimo że jest to drużyna silniejsza, i to znacznie. Ten sezon Everton ma najlepszy od kilku lat. Gra równa co było jego minusem w poprzednich sezonach. Potrafił wygrać ładnie ale i przegrać niespodziewanie. teraz już tka nie jest i myślę że mają szanse przełamać dziś passe porażek z Fulham. Zwłaszcza że na wyjazdach są wysoko a Fulham na swoim terenie bardzo nisko. Szkoda tylko Evertonu z pucharze UEFA gdyż mogli zajść wysoko, a na pewno zasłużyli na awans gdyż nie poddali się po 1 meczu przegranym 2-0. Natomiast jeśli chodzi o obstawienie tego meczu to jest zbyt duże ryzyko. Wczoraj West Ham pokonał Blackburn z którym też jeszcze nie przegrał u siebie, więc tu może być podobnie. Przez statystykę meczów obu drużyn spotkanie to traci na wartości.
Gospodarze zjechali z formą i to bardzo. Grali u siebie pewnie aż pierwsza porażka ich kompletnie rozbroiła. Od tego czasu nie wygrali. Myślę że londyńczyczy są lepiej dysponowani , a dwukrotnie pokonali już Manchester City. W tym w ważnym meczu Carling Cup 0-2, który raczej nie został odpuszczony gdyż mógł stać się przepustką do Europy. A tak Tottenham zgarnął ten puchar. Leży im gra z City i dziś powinno się to potwierdzić.
Dzisiaj odbędzie się ostatni mecz 30. kolejki Premiership. Spotkająsię Birmingham z Newcastle.
W obecnym sezonie forma obu zespołów nie jest zachwycająca, oba teamy znajdują się blisko strefy spadkowej. Newcastle zajmuje 15 lokatę, a nad strefą spadkową ma tylko 3 punkty przewagi. Birmingham zajmując 17. miejsce ma tylko punkt przewagi nad 18. Boltonem. Ten mecz będzie miał olbrzymie znaczenie dla obu zespołów, bo być może zdecyduje, który z tych zespołów znajdzie się w strefie spadkowej.
Birmingham w poprzedniej kolejce musieli uznać wyższość Portsmouth przegrywając 2:4.
Natomiast ostatnie wyniki Newcastle wyglądają wręcz tragicznie(4 z rzędu porażki).
Sądzę, że mecz zakończy się remisem, gdyż każdej z tych drużyn przyda się choćby 1 punkt.
Newcastle musi w końcu przerwać pasmo 4 ligowych porażek a Birmingham nie dopuści do tego, żeby Newcastle odskoczyło im na kolejne 3 punkty.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach