W poprzednich spotkaniach w Cottbus górą byli gospodarze, którzy wygrali dwukrotnie 4:1 i 2:0 w sezonach 2000/01 i 2001/02. W obecnych rozgrywkach wynik taki jednak będzie można odebrać jako niespodziankę. Gracze z Łużyc jeszcze nie wygrali i zajmują ostatnią pozycję z dorobkiem zaledwie pięciu punktów. Schalke które chce zająć miejsce premiowane awansem do Ligi Mistrzów na wyjazdach nie gra zbyt skutecznie. „Niebiescy” wygrali tylko raz z MSV Duisburg a w pozostałych czterech spotkaniach remisowali. W ostatnią środę wygrali jednak w Pucharze Niemiec z Hannoverem, co prawda po dogrywce, ale przełamali tym samym kryzys spotkań bez zwycięstwa.
Kolejna okazja do poprawienia niekorzystnego bilansu w tym sezonie pojawi się w sobotę. Na easyCredit Stadium gospodarze nie grają rewelacyjnie. Wygrali tylko jedno spotkanie z Eintrachtem Frankfurt ale za to bardzo wysoko (5:1). Nürnberg odpadł także z Pucharu Niemiec, przegrywając na karne z drugoligową Jeną co mocno osłabiło pozycję trenera Hansa Meyera. Wydaje się więc że dla obu drużyn jest to bardzo ważny mecz a emocji nie powinno brakować. Tym bardziej że bilans spotkań jest tylko nieco na korzyść gości ze Stuttgartu (8 zwycięstw Nürnberg i 9 VfB). Niestety tak jak gospodarze nie są skuteczni na własnym boisku tak goście przegrali wszystkie pięć spotkań wyjazdowych w tym sezonie, strzelając w nich zaledwie cztery bramki.
Jeżeli w najbliższym czasie Arminia nie zacznie zbierać punktów może nastąpić zmiana na stanowisku szkoleniowca w tym klubie. W historii pojedynków pomiędzy tymi zespołami lepsi są gospodarze, którzy wygrali pięć z 12 ostatnich spotkań. W zeszłym sezonie lepsi byli goście, ale było to ich pierwsze zwycięstwo nad Bayerem od 1982 roku. Arminia mimo że ostatnio nie gra skutecznie to straciła też najwięcej bramek (23) ze wszystkich zespołów Bundesligi.
Czarno-żółci nie przegrali od czterech spotkań a w ostatniej kolejce zremisowali z Bayernem Monachium i wyeliminowali Eintracht Frankfurt z Pucharu Niemiec. W meczach wyjazdowych wygrali jednak tylko raz, ale postawa zespołu w ostatnich meczach może napawać kibiców optymizmem. Historia pojedynków z Hanowerem jest korzystna dla gości, którzy wygrali siedem spośród 16 pojedynków na AWD Arena. W sobotę mały jubileusz obchodzić będzie także trener BVB. Thomas Doll po raz setny wystąpi w roli szkoleniowca zespołu Bundesligi.
Bayern Monachium chce sobie w tym sezonie zrekompensować wcześniejsze niepowodzenia i jak na razie jest jedyną niepokonaną drużyną w Bundeslidze. Bawarczycy na Alianz Arena tylko raz stracili punkty pozostałe spotkania wygrali i trudno uwierzyć by inaczej stało się także w sobotę. Trener Ottmar Hizfeld umiejętnie wykorzystuje potencjał swoich zawodników i nawet bez kontuzjowanego Franka Ribery, Bayern jest nie do zatrzymania. Francuz, którego zabrakło w ostatnim meczu Pucharu Niemiec z Borussią Moenchengladbach w sobotę powinien już wystąpić. Do bramki powróci także Oliver Kahn zastępowany ostatnio przez Michaela Rensinga.
W ostatnim spotkaniu przed dwoma laty Hansa przegrała 2:3. W tym sezonie goście z Rostoku grają na wyjazdach fatalnie, przegrali cztery z pięciu spotkań na wyjeździe. Tylko w meczu w Berlinie udało się graczom Franka Pagelsdorfa zdobyć trzy punkty wygrywając z Herthą 3:1. W ostatnim meczu w Pucharze Niemiec Hansa pokonała gładko drugoligowy Kickers Offenbach aż 6:0 jednak nie wiadomo czy to wystarczy na dobrze grającą drużynę Werderu.
Podopieczni Huuba Stevensa są na fali. W październiku wygrali trzy kolejne mecze w Bundeslidze, pokonali SC Freiburg w Pucharze Niemiec oraz zwyciężyli w spotkaniach z Liteksem Łowecz i Brannem Bergen w Pucharze UEFA. W tym sezonie HSV jeszcze nie przegrało na swoim stadionie i może się pochwalić drugą najlepszą obroną w lidze - tylko osiem straconych bramek. Z kolei Hertha dobrze gra u siebie, ale już nie radzi sobie na wyjeździe. W pięciu meczach drużyna Łukasza Piszczka poniosła cztery porażki i odniosła ledwie jedno zwycięstwo. W Hamburgu goście nie wygrali od styczna 2001 roku (2:1). Po tym zwycięskim meczu ponieśli pięć kolejnych porażek i dopiero w ostatnim sezonie zremisowali 1:1.
Faworyt w tym meczu jest jeden. Gospodarz.Ale moim zdaniem wysokiego zwycięstwa bym się nie spodziewał. Hamburg wygrał 6 z 9 meczy rozegranych od 1998 roku. Dwa z nich 4-0 i 5-1 ale było w dawnych czasach 1999 i 2001. Potem wygrane już nie były tak spektakularne. 1-0;2-0;2-1;2-1. Hamburg umie wygrać wysoko ale generalnie wychodzą mu jednobramkowe wygrane. A że Hertha do najsłabszych nie należy takiego wyniku można się spodziewać. Do tego Hertha mało traci bramek na wyjazdach. Straciła ich osiem a biorąc pod uwagę że 4 z 5 meczów przegrała to nie jest to dużo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach