Już na samym starcie rozgrywek w grupie A dojdzie do spotkania dwóch faworytów do awansu. FC Porto w ostatnich latach pokazało, że z angielskimi zespołami grać potrafi.Mecz z Liverpoolem jednak łatwą przeprawą nie będzie. The Reds po letnich wzmocnieniach nie ukrywa swoich ambicji walki o kolejny w historii Puchar Mistrzów. Co prawda ostatni remis w ostatniej kolejce z Portsmouth nie świadczy najlepiej o formie Anglików jednak trzeba zaznaczyć, że ich skład daleki był od ideału. Poprzednie wyniki Liverpoolu wygląają już znacznie lepiej - wygrane z Derby (6:0), Toulouse FC (4:0) i Sunderlandem (2:0) oraz remis z Chelsea 1:1. Nieźle w ostatnich meczach radzi sobie również Porto. W nie najsilniejszej co prawda lidze portugalskiej zespół ten zanotował zwycięstwa w ostatnich czterech spotkaniach.
Marsylia startu obecnego sezonu do udanych zaliczyć nie może. Tylko siedem punktów zdobytych w ośmiu meczach to wręcz tragiczny bilans gospodarzy tego spotkania. Zdecydowanie lepiej na ligowym podwórku prezentuje się Besiktas, który w dotychczasowych pięciu spotkaniach uzbierał 11 punktów i tym samym zajmuje drugą pozycję w tabeli. Dlatego też faworytem tego spotkania jest drużyna gospodarzy, która po nienajlepszym starcie w lidze, teraz z pewnością postara się o lepszy występ w Champions League.
W tym spotkaniu faworyt może być tylko jeden i jest nim oczywiście grająca na własnym stadionie Chelsea Londyn. W bardzo trudnej grupie B, w której oprócz wymienionej dwójki zagra jeszcze Schalke 04 i Valencia, Rosenborg wydaje się być najsłabszą drużyną, z którą każdy kto myśli o awansie powinien zdobyć sześć punktów.
Schalke ma na swoim koncie serię remisów 1:1 z Bayernem Monachium, Bayerem Leverkusen i VfL Wolfsburg. Nieco lepiej wygląda bilans Valencii, która po niespodziewanej porażce w pierwszej kolejce Primera Division wygrała dwa kolejne spotkania z Almeria i Valladolid. Większe doświadczenie w rywalizacji w Lidze Mistrzów ma zespół gości i to jeden z atutów, który może zdecydować o wyniku najbliższej rywalizacji.
Mimo kursów i całej medialnej otoczki faworytem jest tutaj Valencia. Gra w pełnym składzie, jest w formie. Jej zwycięstwa są co prawda skromne ale są. Nie grała co prawda ostatnio w lidze z żadnym z liczących się rywali a jedyny mecz z trudniejszym przeciwnikiem przegrała 3-0 (Villareal). jednak weryfikacją formy był mecz dwa tygodnie temu w LM. Ten został wygrany na boisku Schalke. Potem nastąpił utrata trenera Mourinho i zespół Chelsea zaczął powoli tracić punkty niezależnie od rywala.Dwa ostatnie mecze wyjazdowe z Aston Villa i Man.U skończyły się porażką 2-0. Liga Mistrzów to jednak inna motywacja i wypowiedzi zawodników o walce o trzy punkty to normalna rzecz. Na ambicjach może się jednak skończyć. Wprawdzie rok temu Chelsea wygrała w Valencii ale gospodarze byli wtedy w sytuacji kryzysowej bez wielu podstawowych piłkarzy. Do tego Chelsea nigdy dobrze się nie grało na terenie hiszpańskim (porażka z Braceloną, remis z Betisem). Zanosi się ma hiszpańskie dwa dni w Lidze mistrzów.
03.10.2007 20:45 # Beşiktaş Stambuł - FC Porto # 2 # 2.50 #Expekt
Ciekawy kurs na dwójkę. Portugalczycy jadą do stambułu. FC Porto gra świetnie w tym sezonie. W lidze po VI kolejkach prowadzi z kompletem 6 zwycięstw i 18 punktów. Do tego w LM grali świetny mecz, zremisowany z Liverpoolem - mocnym angielskim teamem. Teraz jadą do Stambułu - wg mnie po pewne trzy punkty. Liga turecka jest przeciętna, portugalska dużo mocniejsza, dziś podobnym typem do tego był Sporting Lizbona - też ładny kurs a meczyk pewny Smile Pewna dwójka dla mnie Razz Besiktas w lidze odpiero trzecie miejsce 4-2-1 bilans - dla porównania Fenerbache 6-0-1...
Podopieczni Rafaela Beniteza zremisowali w Porto 1:1, podczas gdy zawodząca w Ligue 1 Marsylia pewnie pokonała Besiktas Stambuł (2:0). Nie ulega jednak wątpliwości, że równiejszą formę prezentują gospodarze, którzy jeszcze nie przegrali w tym sezonie. The Reds bardzo dobrze grają w obronie, w efekcie czego w Premiership stracili tylko dwa gole w siedmiu meczach, podczas l'OM 12 w dziewięciu spotkaniach. Słaba gra Marsylii w lidze doprowadziła do zmiany trenera,
Valencia w ostatnich spotkaniach mimo, że tak naprawdę swoją grą nie zachwyca to konsekwentnie zdobywa punkty, ogrywając kolejnych rywali w lidze. Chelsea ciężko idzie w Premier League i trudno się spodziewać by przełamanie przyszło w wyjazdowym spotkaniu na Mestalla. Nieobecność Jose Mourinho i ostatnie wyniki wskazują na to, że tak naprawdę zwycięzca może być tylko jeden czyli Valencia.
Rosenborg nie zachwyca jednak formą w Tippeligaen, w której przegrał już osiem razy, w tym ostatnio z Fredrikstad (3:4). U siebie jednak gra bardzo dobrze i wygrał w Trondheim cztery kolejne spotkania, tylko w jednym tracąc bramki. Schalke natomiast odniosło trzy kolejne zwycięstwa w Bundeslidze, nie tracąc w tych spotkaniach ani jednego gola.
Besiktas po wyjazdowej porażce z Marsylią w pierwszej rundzie teraz stanie przed szansą zdobycia pierwszych punktów na własnym stadionie. Jeśli Turcy chcą liczyć się w walce o awans do kolejnej fazy rozgrywek będą musieli zagrać w tym spotkaniu o trzy punkty. Zadanie jednak nie będzie łatwe. Gospodarze bowiem mają za sobą bardzo trudne spotkanie z Galatasaray (1:2). A jak pokazał mecz z Marsylią daleko im jeszcze do najlepszych klubów w Europie. Porto w weekend wygrało na własnym stadionie z Boavistą 2:0.
Rosenborg co prawda przegral w lidze tylko raz mecz u siebie, jednak elitarna LM to nie liga norweska, o czym dzisiaj sie przekonaja. Podejmuja bowiem druzyne Schalke 04, ktora jest ostatnio w wysokiej formie. W bundeslidze jeszcze nie przegrali choc rywali mieli znakomitych (Bayern czy Stuttgart). Ostatnie 3 mecze wygrali do zera, co swiadczy o bardzo dobrej grze w obronie. Rosenborg zagra dzisiaj bez napastnika Michaela Jamtfalla, co jeszcze bardziej utrudni im zdobycie bramki. Sadze, ze Rakitic, Asamoah czy Kuranyi cos ustrzela i Schalke dzisiaj wygra.
Valencia przegrała jedynie z lepszym od siebie Chelsea i to niestety przed własną publiką. Jest to dla mnie nieco zaskoczenie, gdyż Chelsea u siebie zremisowala z Rosenborg. W takim razie dlaczeo dziś Valencia ma wygrać i to przewagą min. 2 goli?? Chelsea to typowy zespół underowy. Kto śledzi tą drużynę i rozgrywki w 1 lidze angielskiej ten wie o czym mówie. trudno jest im wygrać wynikiem np. 3:0 czy 3:1. Jeśli przeciwnik strzeli bramkę to Chelsea odwdzięczy sie najwyżej 1 golem. Dlatego Rosenborg zremisowal z Chelsea. Valencia podejmowała już Shalke i wygrała na wyjeździe 0:1, gdzie ta sama drużyna wygrała z Rosenborg 0:2. Dlaczego wiec Valencia mialaby byc gorsza skoro wygrała z Shalke?? Goście nie powinni mieć problemów z pokonaniem gospodarzy przewagą min. 2 bramek..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach