Panie z Seattle po trzech wyjazdowych spotkaniach w końcu wracają do własnej hali. Dotychczas na własnym terenie radziły sobie bardzo dobrze. Uległy przed własną publicznością tylko dwukrotnie na dziewieć rozegranych spotkań. Troszke niespodziewanie dały się pokonać różnicą 10 pkt dla San Ntonio i Detroit, ale to obecnie jedna z najmocniejszych drużyn w lidze z aspiracjami na mistrzostwo. Ostatnie trzy pojedynki wyjazdowe zawodniczki Seattle rozegrały bardzo dobrze. Pewnie wygrały z Houston i Los Angeles (wczoraj). Niestety po raz kolejny lepsze od nich okazały się zawodniczki San Antonio Silver Stars (z M.Dydek w skałdzie), które nie pozwoliły przywieść do Seattle kompletu zwycięstw.
Dzisiejszymi rywalkami pań z Seattle bedą zawodniczki Connecticut Sun. Słoneczka się ostatnio rozchulały i grają bardzo ofensywnie zapominając troche o obronie. Świadczy o tym chociażby fakt, że przed trzema dniami dały rzucić paniom z Los Angeles 89 pkt przy czym wczoraj zwodniczki Settle pozwoliły dla nich tylko na 47pkt. W oczy rzuca się jednak pewn rzecz... Słoneczka na wyjazdach walczą z silnymi zespołami... Starają się grać twardo w obronie... Np. z Indianą (zwyciestwo), dwa mecze z Detroit (minimalne porazki), Phoenix (minimalna porazka po dogrywce). Natomiast z tymi słabszymi ekipami wyraźnie odpuszczają krycie i obrone... Z tego więc wynika, że dzisiaj będą musiały się wysilić i wlczyć w obronie gdyż rywal bardzo wymagający...
W Seattle ostatnio dobre występy notują L.Jackson , B. Lennox, I.Castro Marques to właśnie w tych zawodniczkach tkwi siła napędowa zespołu.
Natomiast Connecticut to Katie Douglas, Asijha Jones, Nykesha Sales... a na deskach Margo Dydek
Indiana to obecnie zespół z najlepszym bilansem w lidze. Na własnym terenie grają bardzo dobrze i pewnie w ofensywie. Natomiast ostatatnio dość słabo spisują się w defensywie. Świdczy o tym chociażby fakt, że Chicago jak i zamykajce tabele Houston zdobyły odpowiednio 70 i 77 pkt w meczach z Fever. Dzisiejsze rywalki z New York to zespół mocniejszy od tamtych pań i sądzę, że powinny wrzucić conajmniej 70pkt. a anwet i wiecej. W konfrontacji Fever - Liberty najrozsądniejszym typem wydaje mi się over 140pkt (Gamebookers) i właśnie na taki typ się zdecydowałem. Dodam na koniec tylko, że oba zespoły spotykały się już w tym roku trzy razy i dwa razy padło ponad 140pkt, a raz brakło trzech punktów do tej granicy. DZisiaj również licze na dużo pkt. i mam nadzieje, ze oba zespoły nastawią się w szczególności na ofensywe.
Jeszcze krotko o sile obu zespołów.
W Fever ładnie w ofensywie ostatnio [zresztą jaki i zawsze] wymiatają Tamika Catchings i pod tablicami Tommy Subtton-Brown. Można powiedzieć, ze to właśnie te panie są siłą napędową zespołu z Indiany.
Natomiast w Liberty królują Catrine Kraayeveld, Erin Thorn, Shameka Christon aczkolwiek w tym zespole sily ofensywne są podzielone na kilka zawodniczek i w każdym ze spotkań notują podobne statystyki pkt. nie ma wybijających sie liderek, a panie dzielą piłke miedzy siebie.
Tegoroczny mecz gwiazd ligi WNBA zostanie rozegrany już dziś w hali Verizon Center w Waszyngtonie, gdzie na co dzień grają miejscowe Mystics. Będzie to VIII konfrontacja gwiazd obu konferencji. Pierwsze sześć edycji wygrywał zachód. Dopiero przed rokiem gwiazdy ze wschodu przełamały się i wygrały po raz pierwszy w histori ASG. Dzisiaj bukmacherzy pomimo niekorzystnej historii spotkań (1-6) faworyzują panie ze wschodu i ja również sądzę, że to one powinny wygrać notując tym samym drugie z rzędu zwycięstwo w ASG. Drużynę EAST All-Stars poprowadzi legendarny koszykarz Bill Laimber. Obecnie szkoleniowiec Detroit Shock, który m.in. w 2003r. otrzymał 45 na 54 możliwych głosów i został uznany za najlepszego trenera sezonu zasadniczego 2003 ligi WNBA. Jego podopieczne przeobraziły się z najgorszego w 2002r.. zespołu do najlepszego w 2003r. i zdobyły jedyne w historii klubu z Detroit mistrzostwo ligi. Natomiast drużynę WEST All-Stars poprowadzi w swoim debiutanckim sezonie trenerskim Jenny Boucek. Nic w tym dziwnego, bo prowadzone przez nią zawodniczki Sacramento Monarchs są liderkami zachodniej konferencji [czyli rewelacyjny debiut Jenny]. W oczy rzuca się też jedna rzecz, ze z roku na rok w meczu gwiazd pada coraz większa liczba punktów. Sądzę, że jeśli zaden z zespołow nie odpuści do końca tego meczu i nie potraktuje go tylko jako zabawę to wygrają zawodniczki prowadzone przez Laimbera i wtedy przypuszczam, ze padnie poniżej 181.5 pkt (Gamebookers). Natomiast jeśli wschód potraktuje ten mecz jako zabawe i nie bedzie determinacji i checi na zwyciestwo to zespol prowadzony przez panią trenerke Boucek zwycięzy i będziemy świadkami bardzo dużej ilosci pkt. - wtedy z pewnością padnie over. Ja jednak uważam, ze Bill nie da utrzeć sobie nosa przez trenerke z zachodu i wygra to spotkanie.
Zawodniczki Connecticut grają ostatnio bardzo dobrze. Ich bilans w ostatnich dziesięciu spotkaniach to 8-2. Słoneczka przegrywały tylko z Detroit i Phoenix, ale bardzo minimalnie odpowiedznio 2 i 4 pkt. ponadto dodam, że oba zespoły to ścisła czołówka ligi. Natomiast panie z Chicago pomimo mniej imponujacego bilansu ostatnich spotkań 4-6 grały dobrze i przyznam szczerze, ze bardzo mnie do siebie przekonały. Miały one bardzo trudny grafik i z pewnością kosztowało ich to wiele sił. W tym roku oba zespoły grały już ze soba dwukrotnie i raz po dogrywce zaledwie pięcioma pkt. wygrywały Connecticut, a drugim razem sporą niespodzanke sprawiły panie z Chicago wygrywając różnicą 13 oczek. Dzisiaj sądzę, że niespodzainki nie będzie i wygrają gospodynie, które są faworytkami tego meczu i z pewnością mają więcej sił od swoich rywalek...
W tym spotkaniu licze na niespodzianke...
wiem, że Phoenix jest na 3miejscu w lidze
wiem, że grają bardzo dobrze (w ostatnich 10 spotkaniach bilans 7-3)
wiem, że dzisiaj ich rywalkami będą panie z Houston - jedna z najsłabszych obecnie drużyn w lidze (przedostatnia lokata)
Ale pomimo tego Houston to drużyna ze wspaniałą historią. Kilkakrotnie zdobytym pucharem (po raz ostatni w 2000r.)... a wracając jeszcze do tej historii to bardzo ciekawą rzecz można zauważyć... w Houston bardzo cieżko gra się Phoenix... z pewnoscią nie lubią tych meczy... buki też o tym wiedzą, bo dosyć skromny handicap wystawiają +3/-3 pkt... ten typ troszke na czuja, ale sądzę, że bardzo prawdopodobne jest zwyciestwo Houston...
Indiana z tego co wiem nadal bez swojej liderki Tamiki Catchings. Bez niej wyraźnie sobie nie radzą, a ich bilans w ostatnich 10 spotkaniach to 4-6. Dzisiaj jednak Fever zagrają we własnej hali, gdzie są bardzo mocne. Ponadto w historii pojedynków przeciwko Mystics wypadały zawsze bardzo dobrze, a w tym roku ograły je już trzykrotnie. Washington nie gra porywająco i jest średniakiem w lidze. Nie przekonuje mnie tez zespół do siebie. Miałem nie stawiać wprawdzie na Fever dopuki nie wróci TC, ale sądzę, że seria sześciu porażek z rzędu już dzisiaj się skończy, bo nie wypada drugiej drużynie w lidze legitymować się takimi dokonaniami
Powodzenia
Pozdrawiam
ps
chciałem opisać wszystkie dzisiejsze spotkania i analizy ma już w zasadzie gotowe... ale nie chce mi sie juz przepisywac... i nanosic ostatnich poprawek... opisałem dosyć krótko trzy dzisiejsze spotkania z szesciu, które mają zostać rozegrane i wystarczy
Zawodniczki Connecticut grają ostatnio bardzo dobrze. Ich bilans w ostatnich dziesięciu spotkaniach to 8-2. Słoneczka przegrywały tylko z Detroit i Phoenix, ale bardzo minimalnie odpowiedznio 2 i 4 pkt. ponadto dodam, że oba zespoły to ścisła czołówka ligi. Natomiast panie z Chicago pomimo mniej imponujacego bilansu ostatnich spotkań 4-6 grały dobrze i przyznam szczerze, ze bardzo mnie do siebie przekonały. Miały one bardzo trudny grafik i z pewnością kosztowało ich to wiele sił. W tym roku oba zespoły grały już ze soba dwukrotnie i raz po dogrywce zaledwie pięcioma pkt. wygrywały Connecticut, a drugim razem sporą niespodzanke sprawiły panie z Chicago wygrywając różnicą 13 oczek. Dzisiaj sądzę, że niespodzainki nie będzie i wygrają gospodynie, które są faworytkami tego meczu i z pewnością mają więcej sił od swoich rywalek...
Connecticut - Chicago 74-56
tak jak mówiłem niespodzianki nie będzie no i nie było
Cytat:
Houston Comets - Phoenix Mercury
W tym spotkaniu licze na niespodzianke...
wiem, że Phoenix jest na 3miejscu w lidze
wiem, że grają bardzo dobrze (w ostatnich 10 spotkaniach bilans 7-3)
wiem, że dzisiaj ich rywalkami będą panie z Houston - jedna z najsłabszych obecnie drużyn w lidze (przedostatnia lokata)
Ale pomimo tego Houston to drużyna ze wspaniałą historią. Kilkakrotnie zdobytym pucharem (po raz ostatni w 2000r.)... a wracając jeszcze do tej historii to bardzo ciekawą rzecz można zauważyć... w Houston bardzo cieżko gra się Phoenix... z pewnoscią nie lubią tych meczy... buki też o tym wiedzą, bo dosyć skromny handicap wystawiają +3/-3 pkt... ten typ troszke na czuja, ale sądzę, że bardzo prawdopodobne jest zwyciestwo Houston...
Houston - Phoenix 74-76
blisko niespodzianki, na którą liczyłem... jeśli ktoś grał z handicapem pewnie jest zadowolony... Comets przegrały ten mecz w ostatniej kwarcie... ehh... szkoda... było blisko...
Cytat:
Indiana Fever - Washington Mystics
Indiana z tego co wiem nadal bez swojej liderki Tamiki Catchings. Bez niej wyraźnie sobie nie radzą, a ich bilans w ostatnich 10 spotkaniach to 4-6. Dzisiaj jednak Fever zagrają we własnej hali, gdzie są bardzo mocne. Ponadto w historii pojedynków przeciwko Mystics wypadały zawsze bardzo dobrze, a w tym roku ograły je już trzykrotnie. Washington nie gra porywająco i jest średniakiem w lidze. Nie przekonuje mnie tez zespół do siebie. Miałem nie stawiać wprawdzie na Fever dopuki nie wróci TC, ale sądzę, że seria sześciu porażek z rzędu już dzisiaj się skończy, bo nie wypada drugiej drużynie w lidze legitymować się takimi dokonaniami
Indiana - Washington 66-57
Fever górą... no w końcu... seria porazek przerwana...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach