Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj
 YouBet.pl  Blog bukmacherski  Promocje bukmacherskie  Poker  kasyna online  
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat :: Następny temat
Primera Division 24 kolejka 24.02 - 25.02
Autor Wiadomość
TELE 
Profesionalista
Ober Fuhrer


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 1218
Skąd: WWA
Wysłany: 2007-02-23, 11:24   Primera Division 24 kolejka 24.02 - 25.02





zapraszam do analiz :)
Ostatnio zmieniony przez TELE 2007-03-02, 13:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
TELE 
Profesionalista
Ober Fuhrer


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 1218
Skąd: WWA
Wysłany: 2007-02-26, 13:10   

Podsumowanie 24. kolejki Primera Division


Rywale remisują, Barcelona ucieka - tak najkrócej można podsumować 24. kolejkę Primera Division.
Blaugrana pewnie wygrała z Athletic Bilbao 3:0 i umocniła się na pozycji lidera, bowiem punkty straciła Sevilla, która tylko zremisowała 0:0 z Getafe.

Remisy zanotowały także trzy inne czołowe zespoły. Po ciekawych derby Atletico podzieliło się punktami z Realem (1:1) i zmarnowało szansę na to by dogonić lokalnego rywala. Ważnym wydarzeniem w tym spotkaniu był pierwszy gol Gonzalo Higuaina sprowadzonego przez Królewskich za 13 mln euro z River Plate. Z kolei pechowo punkty straciła Valencia, która prowadziła z ostatnią w tabeli Tarragoną po bramce Joaquina, ale Ruben uratował beniaminkowi remis w ostatniej minucie spotkania.

Remisu Atletico z Realem nie wykorzystał natomiast Real Saragossa. Podopieczni Victora Fernandeza tylko zremisowali na wyjeździe z Levante (0:0) i zmarnowali okazję na to by awansować na piąte miejsce w tabeli. Bezbramkowym remisem zakończył się także mecz Recreativo Huelva z Realem Betis Sewilla. Wynik ten sprawił, że Recreativo nie zdołało dogonić Saragossy, a Betisowi pozwolił umocnić się na 14. pozycji w tabeli.

Coraz wyżej w ligowej klasyfikacji jest to Espanyol Barcelona. Los Pericos wygrali trzeci mecz z rzędu, tym razem pewnie pokonując Osasunę Pampeluna 2:0 i chociaż jeszcze trzy tygodnie temu bali się o utrzymanie, teraz mają szansę na to by włączyć się do walki o miejsce w Pucharze UEFA. Dwa punty za Espanyolem są Racing Santander i Deportivo La Coruna. Racing zremisował w Vigo 2:2, chociaż przegrywał już 0:2. Z kolei Depor wygrało w San Sebastian z Realem Sociedad 1:0 i teoretycznie może jeszcze dogonić Recreativo Huelva czy Real Saragossa. Nadzieje na to mają jeszcze kibice Villarreal, który w końcu się przełamał i wygrał 2:1 z Realem Mallorca. Póki co jednak, Żółte Łodzie Podwodne muszą się jeszcze zatroszczyć o większą przewagę nad strefą spadkową.

Sociedad z kolei po porażce Deportivo może zacząć się przygotowywać do gry w Segunda Division. To samo dotyczy Tarragony, która chociaż urwała punkty Valencii, ma w dorobku podobnie jak Real 14 oczek i musi odrobić aż 12 punktów w ciągu 14 kolejek. W obecnej formie tych zespołów wydaje się to mało realne, nawet jeśli rywale tacy jak Real Mallorca czy Athletic Bilbao będą częściej przegrywać.
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.

Pokaż że to właśnie Ty jesteś najlepszy !!!
 
 
 
TELE 
Profesionalista
Ober Fuhrer


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 1218
Skąd: WWA
Wysłany: 2007-02-26, 13:11   

Eto'o wraca, Barca gromi


Spotkanie FC Barcelony z Athletic Bilbao zapowiadało się na bardzo jednostronne i zgodnie z przypuszczeniami takim też było.
Potwierdziły się wcześniejsze obawy szkoleniowca Los Leones dotyczące powrotu do składu bramkostrzelnego Eto'o, a także postawy Barcy po porażce z Liverpoolem i chęć wynagrodzenia sobie jej w pojedynku z bądź co bądź słabszym rywalem.

Niedzielnym spotkaniem zespół Franka Rijkaarda udowodnił, że potrafi jeszcze grać w wielkim stylu i być może wygraną 3:0 Katalończycy odblokują się na pozostałą część sezonu.

Ostatnie niepowodzenia zespołu z Camp Nou, choć powiedzmy z urzędu był w niedzielnym pojedynku zdecydowanym faworytem, pozostawiały pewne obawy co do tego jak zaprezentuje się on w konfrontacji z Athletic Bilbao, które walcząc o utrzymanie w Primera Division zmuszone jest do walki na sto procent możliwości i mogło dziś sprawić kolejną niespodziankę, których w tym sezonie w rozgrywkach ligowych w Hiszpanii nie brakuje.

Jednak już sam początek spotkania pokazał, że o korzystnym rezultacie podopieczni José Manuela Esnala będą musieli raczej zapomnieć. Barca już w początkowej fazie meczu zepchnęła rywala do obrony i niemal cały czas znajdowała się w pobliżu jego bramki.

Na pierwsze trafienie publiczność zgromadzona na trybunach Camp Nou musiała poczekać jednak do 23 minuty spotkania, gdyż defensywa Bilbao przynajmniej na poczatku spotkania grała dosyć czujnie i skutecznie powstrzymywała ataki gospodarzy.

Jednak w 23 minucie Giuly prawą stroną wszedł w pole karne gości, ograł tam jednego z obrońców, po czym zagrał mocną prostopadłą piłkę w piąty metr, ta z kolei trafiła pod nogi Amorebiety, który odbił ją na tyle pechowo, że wpadła ona do bramki tuż przy prawym słupku. W ten sposób Amorebieta dał samobójczym trafieniem prowadzenie Barcelonie.

Po kolejnych sześciu minutach było już jednak 2:0. Tym razem już bez pomocy obrońców gospodarzom udało się trafić do bramki, a autorem drugiego gola został Xavi. Była to doskonała akcja w wykonaniu "Blaugrany". Ronaldinho z lewego skrzydła zagrał wysoką piłkę do Eto'o w pole karne, ten mając przy sobie obrońcę wypatrzył nabiegającego na 20 metr Xaviego, podał do niego, ten wbiegł z piłką w pole karne i z około piętnastu metrów mocnym uderzeniem posłał piłkę do bramki.

W pierwszej połowie zobaczyliśmy jeszcze jedną bramkę, która musiała bardzo ucieszyć sztab szkoleniowy Barcelony, jak i jej fanów, gdyż zdobył ją ten na którego powrót do wyjściowej jedenastki wszyscy czekali. Samuel Eto'o bo o nim mowa swój powrót do składu przypieczętował celnym trafieniem w 41 minucie. Kameruńczyk dostał idealne prostopadłe podanie na puste pole od Ronaldinho, minął obrońców i po przebiegnięciu kilkunastu metrów znalazł się sam na sam z bramkarzem Bilbao, po czym niemal z prawego narożnika pola karnego płaskim strzałem posłał piłkę pomiędzy słupki bramki Athleticu.

Więcej bramek przed przerwą, ani po niej kibice już nie zobaczyli i choć Barcelona miała w drugiej połowie kilka naprawdę dobrych sytuacji do zmiany rezulatatu, zagrała bardzo nieskutecznie. Nie zmienia to jednak faktu, że niedzielną wygraną utrzymała się w fotelu lidera zdobywając dwa punkty przewagi nad drugą Sevillą.

FC Barcelona - Athletic Bilbao 3:0 (3:0)
1:0 Amorebieta 23' (s)
2:0 Xavi 30'
3:0 Eto'o 41'
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.

Pokaż że to właśnie Ty jesteś najlepszy !!!
 
 
 
TELE 
Profesionalista
Ober Fuhrer


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 1218
Skąd: WWA
Wysłany: 2007-02-26, 13:13   

Gol zbawienny w skutkach?


Przed meczem w Tarragonie mówiono, że Valencia bez większych problemów powinna ograć Gimnastic. Mało tego - minimalna wygrana gości z Walencji będzie uznana jako niespodziankę. Piłkarze z Nou Estadi Municpial grają bardzo słabo i zajmują ostatnią pozycję w lidze.

Trzy wygrane spotkania i ledwie cztery remisy oraz szesnaście porażek - tak się przedstawiało Nastic w Primera Division przed dzisiejszym meczem. Taki wynik stawiało ich jako zdecydowanie najsłabszą ekipę w lidze i na straconej pozycji w meczu z Valencią. Prognozy przedsezonowe dla tego klubu były zupełnie inne, ale rzeczywistość okazała się bardzo tragiczna i sroga dla beniaminka z Katalonii. Co innego Valencia. Zespół Quique Sancheza Floresa w ostatnim czasie potrafił ograć u siebie na Estadio Mestalla F.C Barcelonę, jak i zremisować z kroczącym w Serii A od zwycięstwa do zwycięstwa Interem Mediolan. Forma obu zespołów była więc przed spotkaniem daleko od podobieństw i wynik wydawał się sprawą jasną.

Zresztą, 1 września, gdy Valencia gościła piłkarzy z Tarragony u siebie, nie było wątpliwości kto jest lepszy. Na Estadio Mestalla po dwóch golach Davida Villi i trafieniach Fernando Morientes oraz Miguela Angulo gospodarze wygrali aż 4:0. Powtórka tego wyniku dzisiejszego wieczoru była spodziewana.

Już w 33 sekundzie (!) meczu mogło być 0:1 dla gości, ale podanie Silvy do Villi było zbyt mocne i zdążył uratować sytuację Albano Benjamin Bizzari. Trzy minut później znowu urwał się najlepszy napastnik gości - długie podanie Marcheny było dokładne i przedniej jakości, ale Villa nie trafił w bramkę. Gole więc zapachniało już dosyć szybko, ale gospodarzy również mieli szczere chęci. W 6 min. po dosrodkowaniu Cellara z rzutu rożnego Cesar Navas uderzył głową nad bramką, a kilka minut później w polu karnym dobrze znalazł się Antonio Pinilla, ale pogubił się i stracił piłkę.

Po dobrym początku w wykonaniu gości w późniejszym czasie, fazie gry ich jakość gry spadła i Valencia zupełnie nie przypominała drużyny, która w ostatni tydzień pokazała dobry futbol w meczach z Barçą i Interem. Pasywna gra piłkarze Sancheza Floresa motywowała gospodarzy do próby ataku - w 20 min. na przykład po faulu na Cuellarze Nastic miało rzut wolny, ale strzał Chabauda nie był dobry. W 29 min. groźnie było wtedy, gdy Nastic wywalczyło rzut rożny, ale po uderzeniu Portillo skończyło się jedynie na strachu.

W Pierwszej połowie drużyny można pochwalić za dobre dziesięć minut, a potem zganić za pasywną grę, ale o ile Nastic gra tak przez cały sezon, o tyle już Valencii dziwić się można. Kibice zastanawiali się, gdzie ten zespół, który tydzień temu nie dał szans wielkiej Barcelonie? Gdzie ten zespół, który po znakomitym i emocjonujacym meczu zremisował w Lidze Mistrzów z Interem Mediolan?

Druga połowa rozpoczęła się od dośrodkowania Cuellara na głowę Pinilli, który jednak nie zdołał pokonać Ludovica Butelle. Chwilę później Joaquin dośrodkował na Silvę, ale pomocnik gości nie trafił w bramkę. Gol za to padł w 63 min., wtedy to lewą stroną pomknął Hugo Viana. Portugalski pomocnik, który ma za sobą epizod w barwach Newcastle United, dośrodkował na jedneasty metr, gdzie znakomicie w tempo wbiegł David Villa. Strzał napastnika gości okazał się jednak nie na tyle dobrym, aby Bizzari nie obronił tego strzału. Argentyńczyk jednak nie odbił futbolówki zbyt daleko w bok i do bezpańskiej piłki doszedł Joaquin, co dało prowadzenie Valencii.

Bramka dla gości podziała na obie drużyny bardzo motywująco. W 73 min. najpierw paradą popisał Bizzari, który zdołał obronić strzał Viany, ale ponownie piłkę odbił pod nogi Joaquina. Tym razem jednak dobitka byłego pomocnika Betisu Sewilla nie znalazła drogi do siatki, bo na linii bramkowej stanął David Garcia. Nie minęło kilkanaście sekund, a po przeciwnej stronie boiska piłkę po podaniu Generelo otrzymał Cuellar, ale pogubił się w fatalny sposób i futbolówkę przejął Antonio Pinilla. Gdy wydawało się, że Nastic strzeli bramkę dającą wyrównanie, napastnik gospodarzy powtórzył wyczyn kolegi, nie oddając nawet strzału, a kibice złapali się za głowy.

W 92 min. za głowę złapała się cała rezerwowych Valencii. Gdy wybiła 90 min. i Sanchez Flores desygnował do gry za Hugo Vianę obrońcę Pallardo wydawało się, że zwycięstwo Valencii nikt nie jest już w stanie odebrać. Szybko jednak okazało się, że dążenie do celu i wszelki trud w to wkładany zostanie wynagrodzony. Dosłownie ostatni rzut na taśmę i podanie Javiera Portillo do Rubena Castro dało wyrównanie. Remis, który wydawał się już marzeniem. A jednak! Czyżby ten gol okazał się dla klubu z Trragony zbawienny? Kto wie.

Gimnastic Tarragona - Valencia 1:1 (0:0)
0:1 Joaquin 63'
1:1 R. Castro 90+2'
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.

Pokaż że to właśnie Ty jesteś najlepszy !!!
 
 
 
TELE 
Profesionalista
Ober Fuhrer


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 1218
Skąd: WWA
Wysłany: 2007-02-26, 13:13   

Espanyol wygrywa w Pampelunie


Na Estadio Reyno de Navarra w Pampelunie miejscowa Osasuna zajmująca jedenastą pozycję w tabeli podejmowała dwie pozycje wyżej notowany Espanyol Barcelona. Faworytem spotkania byli jednak gospodarze, którym bukmacherzy dawali nieco więcej szans na wygraną, lecz to właśnie Espanyol okazał się lepszą drużyną i po bardzo zaciętym, lecz mało ciekawym spotkaniu wygrał 2:0.

Pojedynek prowadzony przez Mejuto Gonzáleza od pierwszych minut nie był porywającym widowiskiem. Zespoły w ostatnim czasie prezentowały się bardzo słabo, a ich gra pozostawiała wiele do życzenia. Tak też było i tym razem, przez co publiczność zgromadzona na trybunach stadionu w Pampelunie nie mogła czuć się usatysfakcjonowana postawą obu drużyn.

W 13 minucie jednak to właśnie gościom udało się przeprowadzić pierwszą dobrą akcję w tym spotkaniu, która zakończyła się zdobyciem bramki. Jonatas, na pełnym biegu zagrał dokładną prostopadłą piłkę do Coro, ten z kolei przebiegł z nią kilka metrów i z kilkunastu metrów oddał mocny strzał na długi słupek, czym wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Jak się później okazało było to ostatnie celne trafienie w tej odsłonie meczu, która zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Espanyolu.

W drugiej połowie natomiast goście zaczęli grać nieco bardziej uważnie w obronie, pozwalając rywalom na rozgrywanie piłki i starając się grać z kontrataku.

Espanyol okazał się jednak nie do pokonania w niedzielnej konfrontacji z Osasuną, a swoją wyższość udowodnił jeszcze raz w 65 minucie, kiedy do bramki gospodarzy trafił Tamudo, który po szybkiej akcji swojego zespołu i podaniu od Luis Garcíi strzałem z ostrego kąta nie dał najmniejszych szans bramkarzowi, ustalając wynik meczu na 0:2.

Osasuna Pampeluna - Espanyol Barcelona 0:2 (0:1)
0:1 Coro 13'
0:2 Tamudo 65'
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.

Pokaż że to właśnie Ty jesteś najlepszy !!!
 
 
 
TELE 
Profesionalista
Ober Fuhrer


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 1218
Skąd: WWA
Wysłany: 2007-02-26, 13:14   

Villarreall ograł Real Mallorca

W pierwszym z niedzielnych spotkań 24. kolejki Primera Division Villarreall podejmował przed własną publicznością na El Madrigal Real Mallorca. W ostatnim czasie "Łodzie" grały bardzo słabo i często traciły punkty, przez co w niedzielnym pojedynku nieco więcej szans dawano jednak gościom. Gospodarze wykorzystali jednak atut własnego boiska i po wyrównanym spotkaniu wygrali 2:1

Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównanym pojedynkiem. Zespoły grały bardzo uważnie w defensywie, przez co większość czasu spędzały w środkowej części boiska. Nieco więcej w posiadaniu piłki byli natomiast zawodnicy Villarreal, którzy starali się nieco więcej atakować i to właśnie oni przez większą część trwania pierwszej połowy byli w natarciu.

Mallorca starała się grać bardziej z kontry zwracając szczególną uwagę na obronę. Pomimo, że goście grali mało agresywnie to właśnie im jako pierwszym udało się trafić do bramki rywala.

W 26 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłki w pole karne przez Ibagaze, tam najwyżej do piłki wyskoczył Pereyra, który z około pięciu metrów strzałem głową skierował piłkę do bramki Villarreal.

Po stracie gola gospodarze wzięli się ostro do roboty i zaciekle dążyli do odrobienia starty. W 38 minucie udało się im w końcu doprowadzić do wyrównania. Mati Fernández popisał się przy tej akcji ogrywając w polu karnym obrońców Realu Mallorca, po czym podał piłkę do wybiegającego na pozycję Tomassona, który mając przed sobą jedynie bramkarza bez najmniejszych problemów umieścił piłkę między słupkami.

Tym samym na przerwę zespoły zeszły przy remisowym rezultacie, co z kolei zapowiadało spore emocje w drugiej połowie.

Druga połowa przyniosła już tylko jedno celne trafienie, którego autorem tuż przed końcem spotkania został Fuentes, czym dał zwycięstwo Villarreal.

Villarreal - Real Mallorca 2:1 (1:1)
0:1 Pereyra 26'
1:1 Tomasson 38'
2:1 Fuentes 90'
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.

Pokaż że to właśnie Ty jesteś najlepszy !!!
 
 
 
TELE 
Profesionalista
Ober Fuhrer


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 1218
Skąd: WWA
Wysłany: 2007-02-26, 13:15   

Getafe z Sevillą na remis


Choć spotkanie Getafe CF– Sevilla zakończyło się bezbramkowym remisem to i tak sobotni ligowy mecz tych drużyn dostarczył kibicom naprawdę wiele emocji. Od początku spotkania oglądaliśmy dominację Sevilli. Już w 1 minucie niebezpieczną akcję stworzył Jesus Navas, jednak dobrą interwencją wykazali się defensorzy Getafe. Pięć minut później zagrożenie bramce Luisa Garcii stworzył Luis Fabiano, ale ten nie wykorzystał dogrania niemieckiego obrońcy Andreasa Hinkela.

Po pierwszym kwadransie gry na ataki gości odpowiedzieli podopieczni Bernda Schustera. Najpierw groźnie pod bramką Andresa Palopa uderzył 26-letni Francisco Sousa, a kilka sekund później bliski zdobycia gola był Daniel Guiza.

Na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy ponownie inicjatywę przejęli podopieczni Juande Ramosa. Tym razem przed szansą objęcia prowadzenia stanął ponownie Luis Fabiano, lecz jego strzał został zablokowany przez defensywę gospodarzy.

Pierwsza połowa należała zdecydowanie do gości, gdyż to oni częściej zagrażali bramce Luisa Garcii. Z kolei piłkarze Getafe licznie bronili się na własnym polu karnym i dopuszczali się licznych przewinień, czego konsekwencją były aż cztery żółte kartki, którymi arbiter musiał upomnieć zawodników Bernda Schustera.

Druga część gry rozpoczęła się ponownie od akcji ofensywnych drużyny z Sevilli. W 54 minucie Ivica Dragutinovic z lewej strony boiska perfekcyjnie dośrodkował futbolówkę na głowę Luisa Fabiano, lecz wspaniale w tej sytuacji zachował się bramkarz gości- Luis Garcia. Czternaście minut później silny strzał na bramkę Getafe oddał reprezentant Danii - Christian Poulsen, lecz jego uderzenie pozostawiało wiele do życzenia.

Na siedem minut przed końcem spotkania chęcią objęcia prowadzenia wykazali się piłkarze z Getafe. Groźnym strzałem zaimponował kibicom David Belenguer, jednak nie był on w stanie zaskoczyć dobrze dysponowanego w tym dniu Palopa.

Do końca spotkania obie ekipy szukały luk w swoich defensywach, jednak żadna ze stron nie potrafiła wykorzystać szans na zdobycie jednego gola, który dawałby im upragnione trzy punkty.

Getafe - Sevilla 0:0
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.

Pokaż że to właśnie Ty jesteś najlepszy !!!
 
 
 
TELE 
Profesionalista
Ober Fuhrer


Dołączył: 25 Sty 2007
Posty: 1218
Skąd: WWA
Wysłany: 2007-02-26, 13:16   

Podział punktów na Ciutat de Valencia


Do bardzo ciekawego pojedynku doszło Ciutat de Valencia, gdziewalczące o utrzymanie Levante UD podejmowało szósty zespół tabeli Real Saragossa. Mimo znacznej różnicy poziomów dzielącej oba zespoły, kibice byli świadkami zaciętej i wyrównanej walki o bardzo cenne punkty. Mimo kilku dogodnych okazji do zdobycia bramki szczególnie dla Levante spotkanie ostatecznie zakończyło się bezbramkowym rezultatem.

Wygrana była dla jednych i drugich sprawą priorytetową. Levante w ostatnich spotkaniach udowodniło, że nie podda się bez walki i postara się utrzymać w tym sezonie w rozgrywkach Primera Division. Podopieczni Abela Resino wygrywali między innymi z Realem Madryt, Recreativo Huelva, a w ostatnim pojedynku podzieliło się punktami z Deportivo grając na Estadio Municipal de Riazor.

Saragossa z kolei nie licząc porażki z Realem Mallorca, konsekwentnie gromadzi punkty i w dalszym ciągu zachowuje szanse nawet na miejsce w pierwszej czwórce, co jednak będzie bardzo trudnym do wykonania. Podopieczni Víctora Fernándeza myślą jednak by ten sezon zakończyć co najmniej na szóstej pozycji i w przyszłym sezonie zagrać w rozgrywkach Pucharu UEFA. Jednak by tego dokonać zespół z La Romareda musi wygrywać i unikać wpadek podobnych do tej z Realem Mallorca.

Tym razem zespołowi z Saragossy było jednak bardzo trudno wywieźć z Levantu komplet punktów, gdyż gospodarze są ostatnie na fali wznoszącej i pokazali to już na początku spotkania. Mało brakowało na już na początku meczu sprowadzony z drugiej ligi i reprezentujący do niedawna zdegradowaną Malagę Salvador Ballesta pokonał Cesara. Golkiper gości popisał się jednak dobrą interwencją i nie dał się pokonać. Na tym ataki Levante się nie skończyły, chociaż było bardzo trudno przedostać się pod pole karne gości. W pierwszej części gry strzały na bramkę Cesara zdołali oddać jeszcze Riga i Ettien.

Jeśli chodzi natomiast o drużynę gości to w pierwszej odsłonie meczu dwukrotnie zagrozili oni bramce Jose Moliny. W 27 minucie gry strzału próbował D´Alessandro, a golkiper gospodarzy z trudem obronił ten strzał. Dziewięć minut później okazję do zdobycia bramki miał jeszcze Ewerthon, ale nie był w stanie zaskoczyć Moliny uderzając w dobrej sytuacji niecelnie. Mimo, że to Saragossa w pierwszej połowie była znacznie częściej przy piłce nie zdołała stworzyć sobie dogodnych sytuacji do objęcia prowadzenia do przerwy remisując 0:0.

W drugiej części spotkania przewagę, choć już nie tak dużą w posiadaniu piłki mieli goście. Mimo to Levante stworzyło znacznie więcej podbramkowych sytuacji, a strzelenie zwycięskiej bramki było naprawdę blisko. Strzały Camacho, Kapo, Rigi i Ettiena jak w transie bronił Cesar. Goście zdołali odpowiedzieć jednak celnymi strzałami po akcjach Movilli i Ewerthona. Jose Molina nie miał większych problemów z obroną tych strzałów i podobnie jak Cesar zachował czyste konto. Obie drużyny musiały zatem zaakceptować ostatecznie podział punktów mimo, że nie jest on dobrym rozwiązaniem zarówno dla Levante jak i Saragossy.

Levante UD - Real Saragossa 0:0
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.

Pokaż że to właśnie Ty jesteś najlepszy !!!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Sitemap
Apelacja najnowsze przeboje Gry komórkowe ubrania wykładziny gumowe



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
mapa strony |
Akagahara style created by Nash modified v0.7 by warna | |
Forum - BUKOsfera.eu
| Forum Bukmacherskie | Forum bukmacherskie | Forum typujmy.pl | Forum Bukmacherskie | Doradztwo Bukmacherskie | Forum bukmacherskie | Forum Bukmacherskie | liga polska | piłka nożna | siatkówka | liga nba | mlb | wyniki na żywo | bwin | zasady pokera | expekt | sportingbet | sportingbet | typy sportowe | forum bukmacherskie | typy | kasyno | gamebookers | poker | piłka ręczna | szczypiorniak | f1 | formuła 1 | typy bukmacherskie | zakłady bukmacherskie | żużel | typy na żużel | siatkówka | sporty zimowe | unibet | euro 2012 | poker koszykówka na żywo | bet365 | expekt bonus | wyniki toto | keno | | Doda | twoja pogoda | Ręceprecz | Stoły konferencyjne | pieczątki szczecin
Zakłady Bukmacherskie