Ukrainka świetnie zagrała z Francuzką Dechy. Pierwszy set przegrała, ale to chyba był wypadek przy pracy. Peschke to nie jest zawodniczka na finał turnieju WTA, zresztą po drodze nie miała nikogo wartego uwagi, a mecz z Safiną to sama Rosjanka przegrała, a nie Czeszka wygrała.
Bondarenko ograła i Pierce i Dechy i Srebotnik, a więc całkiem niezłe zawodniczki. Stawiam na 2 sety dla Ukrainki, choć może w niektórych momentach serce bić mocniej, bo pojedynek będzie z pewnością bardzo wyrównany.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach