Mecz pomiędzy AC Milanem a Sampdorią Genua miał niecodzienny przebieg, gdyż po czerwonej kartce w 10 min. dla Massimo Oddo wydawało się, że to goście będą dyktować warunki. Podopieczni Carlo Ancelotti'ego, po dokonaniu drobnych korekt w składzie, postawili jednak wszystko na jedną kartę i zagrali niezwykle odważnie i pomysłowo w ataku.
Ich szanse na zdobycie 3 punktów w tym pojedynku zespołów, zajmujących zbliżone miejsca w tabeli, wzrosły, gdy w 39 min. za drugą żółtą kartkę z boiska został usunięty zawodnik Blucerchiati, Ruben Olivera. Rossoneri długo czekali na zwycięską bramkę, bo aż do 90 minuty.
W wyniku usunięcia Oddo, swój występ przedwcześnie musiał zakończyć Ricardo Oliveira, ponieważ szkoleniowiec gospodarzy postanowił wzmocnić szyki obronne, wprowadzając na boisko doświadczonego Cafu. Milan zaatakował groźnie w 16 min., kiedy to Marek Jankulovski zakończył akcję Clarence'a Seedorfa mocnym strzałem w lewy górny róg bramki bronionej przez Lucę Castellazzi'ego. Golkiper gości wyszedł z opresji obronną ręką.
Zawodnicy Waltera Novellino nie pozostawali dłużni. Będący w dobrej dyspozycji, Emiliano Bonazzoli dwukrotnie, w 36 i 47 min. próbował zaskoczyć bramkarza Rossoneri, za kązdym razem brakowało kilku centymetrów do szczęścia.
W drugiej części meczu przewaga Milanu była coraz wyraźniejsza, lecz nadal piłkarzy Acelotti'ego zawodziła skuteczność. Niewiele pomogło zastąpienie Ronaldo Filippo Inzaghim, który zawiódł zwłaszcza w 81 min., nie potrafiąc wykonczyć wspaniałej akcji innego zmiennika, Andrei Pirlo. Sampdoria również wyprowadziła kontratak za sprawą jednego z jaśniejszych jej punktów, Cristana Maggio. Po jego podaniu piłka trafiła na pole karne do Fabio Bazzani'ego, na szczęście dla gospodarzy, w porę zablokowanego przez Cafu, po którym absolutnie nie było widać, że to zawodnik zmierzający niechybnie do końca kariery.
Gdy nieudolne ataki z obu stron, zwłaszcza te w wykonaniu Milanu, zwiastowały podzielenie się przez rywali punktami, do głosu doszedł Massimo Ambrosini. Pomocnik wykorzystał podanie Jankulovskiego i poślizgnięcie się Cristiano Zenoni'ego i pewnym strzałem głową zapewnilł w 90 min. Rossoneri jakże cenne 3 punkty.
Zawodnicy Ancelotti'ego po raz kolejny potwierdzili, że są charyzmatyczni i doświadczeni i dzięki temu, nadal się liczą w walce o miejsce w Lidze Mistrzów. Podopieczni Novellino nie stracili jeszcze kontaktu z zespołami zainteresowanymi startem w Pucharze UEFA, choć ten 1 punkt stracony w dziwnych okolicznościach może mieć znaczenie w ostatecznym rozrachunku.
AC Milan - Sampdoria Genua 1:0 (0:0)
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.
Wielkie strzelanie urządzili sobie dziś piłkarze Catanii i Interu oraz Udinese i Parmy. W dwóch meczach padło łącznie 13 goli!
Nerazzurri swoim rywalom zaaplikowali pięć bramek, sami tracąc 'zaledwie' dwie, co dało im siedemnastą wygraną z rzędu! Absolutny rekord wszechczasów.
Remisem 3:3 zakończył się mecz na Stadio Friuli.
Catania Calcio - Inter Mediolan 2:5 (0:1) Siedemnaste zwycięstwo z rzędu, to wyczyn niespotykany w Europie. Inter Mediolan dziś nie dał szans Catanii w spotkaniu rozgrywanym na neutralnym terenie na Stadio Dino Manuzzi w Cesenie.
Nerazzurri są coraz bliżej tytułu mistrzowskiego we Włoszech.
Absencja Cambiasso, Dacourt oraz Vieiry spowodowała, że do pomocy przesunięty został Grosso.
Pierwsza połowa przebiegała w wyrównany sposób. Zarówno gospodarze jak i goście mieli swoje okazje do zdobycia gola - najbliżej szczęścia byli Mascara oraz Ibrahimovic.
Gol padł jednak dopiero pod sam koniec tej czescie meczu - Samule wykorzystał dogranie Stankovicia z rzutu rożnego i było 1:0.
Po zmianie stron goście zagrali dużo skuteczniej. Już w czwartej minucie drugiej połowy inny Argentyńczyk, Solari płaskim strzałem w długi róg zdobył drugiego gola, a na 3:0 podwyższył Grosso fantastycznym zagraniem z lewej strony wrzucil Pantanelliemu piłkę za kołnierz.<
Catania próbowała walczyć z mistrzami Włoch, ale Spinesi na krótko tylko dał 'gospodarzom' powody do radości. Najskuteczniejszy piłkarz beniaminka wykorzystał błąd Cordoby w 67. minucie. Trzy minuty później było już 4:1, tym razem Ibrahimović wykorzystał świetne rozegranie piłki z Solarim i znalazł się przed pustą bramką.
Bramkę na 4:2 zdobył rezerwowy Corona - znów nie popisał się tym razem Cordob, ale wynik meczu na 5:2 ustalił kolejny z Argentyńczyków - Cruz.
Catania mecz kończyła w dziesiątkę, bowiem na dwie minuty przed końcem meczu czerwoną kartkę otrzymał
Udinese - FC Parma 3:3 (1:1)
Claudio Ranieri zdobył swój pierwszy punkt w roli trenera Parmy.
Mecz rozpoczął się dla jego zespołu świetnie - już w ósmej minucie sprowadzony zimą Budan - Chorwat strzałem z 25. metrów nie dał szans De Sanctisowi.
Odpowiedział tym samym na świetną akcję Iaquinty z Muntarim, po której reprezentant Ghany minimalnie przestrzelił.
Budan mógł szybko zdobyć i drugą bramkę - zauważył, że golkiper Udinese wyszedł z bramki i świetnym lobem sprawił mu wiele problemów. De Sanctis ostatecznie jednak zdołał przerzucić piłkę nad poprzeczką. Ten sam piłkarz w 40 minucie nie wykorzystał błędu defensywy Udinese, na co gospodarze minutę później odpowiedzieli bramką.
Po rzucie wolnym Motta zagrał w pole karne, a tam odbita piłka trafiła do Di Natale. Napastnik zanurkował i strzałem głową doprowadził do remisu.
Ten sam piłkarz po zmianie stron wyprowadził swój klub na prowadzenie. W 68. minucie wykorzystał rzut karny po faulu Paci na Natalim.
Parma nie poddawała się jednak i znów strzałem z dystansu wywalczyła bramkę - tym razem popisał się Parravicini.
To nie był koniec emocji na Stadio Friuli. Kibice obejrzeli w samej końcówce jeszcze dwie bramki - na 3:2 strzelił Obodo, a wynik meczu na 3:3 ustalił strzałem z karnego Rossi. Zapotocony w swoim debiucie w barwach Bianconeri sfaulował w polu karnym Gasbarroniego i pozbawił w ten sposób swój zespół wygranej.
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.
Dwubramkowymi zwycięstwami zakończyły się dzisiejsze mecze ACF Fiorentiny oraz Lazio Rzym.
Fioletowi po strzałach swych gwiazdorów - Mutu i Toniego zostawili w pokonanym polu Empoli, z kolei bramki dla Biancoceleste w wyjazdowym spotkaniu z Cagliari zdobywali Cribari oraz Rocchi.
ACF Fiorentina - Empoli 2:0 (1:0)
Derby Toskanii miały wymiar nie tylko prestiżowy dla obu zespołów - potwierdzający ich ewentualną dominację w regionie. Chodziło także o walkę o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach - Viola, mimo kary ujemnych punktów konsekwentnie zbliża się do czwartej pozycji w Serie A, przed tą kolejką okupowaną właśnie przez Empoli.
Na Stadio Franchi Empoli ostatni raz wygrało w 1997 roku i tym razem przystąpiło do meczu dość ostrożnie. Co prawda w pierwszych minutach Frey musiał bronić potężny strzał z dystansu w wykonaniu Lucchini, ale potem już przewagę mieli gospodarze.
W 27. minucie zdołał udokumentować ją Adrian Mutu. Napastnik przejął piłkę po dośrodkowaniu w kierunku Toniego i posłał ją ponad bezradnym Balli.
Jeszcze przed przerwą Toni mógł podwyższyc na 2:0, ale minimalnie spóźnił się do idealnego podania Jorgensena.
Zaraz po przerwie Capocannoniere znów powinien był trafić, ale mając przed sobą tylko golkipera przestrzelił.
Zrehabilitował się za swoje zagrania w 75. minucie wykorzystując podanie od Pasquala i błąd Balliego, który minął się z piłką.
Viola odniosła tymsamym czwartą wygraną z kolei i awansowała już na siódme miejsce w tabeli.
Cagliari - SS Lazio Rzym 0:2 (0:2)
Lazio Rzym także ambitnie walczy o udział w Lidze Mistrzów - po dzisiejszym zwycięstwie Biancocelesti zajmują czwarte miejsce w lidze.
Trzy punkty w meczu z Cagliari to zasługa w dużej mierze świetnej pierwszej połowy. Mimo absencji Peruzziego, Makinwy czy Mundigayi. Lazio dominowało na Stadio Sant'Elia.
W 21. minucie w polu karnym bez opieki pozostawiony został Cribari. Defensor idealnie wykorzystał podanie Ledesmy z rzutu wolnego i strzałem głową dał prowadzenie swojej drużynie.
Trzynaście minut później na 2:0 podwyższył Rocchi technicznym strzałem z prawej nogi.
Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę po tym, jak drugą żółtą kartkę za brutalny faul na Bellerim otrzymał Langella.
_________________
Youbet.pl - Co miesiąc 600 PLN do rozdania między uczestników konkursu sponsorowanego przez Sportingbet.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Warning: pg_connect() [function.pg-connect]: Unable to connect to PostgreSQL server: FATAL: role "sitemap" is not permitted to log in in /srv/www/forumbukmacherskie.com/adodb/drivers/adodb-postgres64.inc.php on line 686
Warning: pg_escape_string() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /srv/www/forumbukmacherskie.com/adodb/drivers/adodb-postgres64.inc.php on line 241